Czy stres związany ze zwolnieniem może zostać uznany za przyczynę wypadku przy pracy?

Za wypadek przy pracy uważa się nagłe zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną powodujące uraz lub śmierć, które nastąpiło w związku z pracą: 1) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych; 2) podczas lub w związku z wykonywaniem przez pracownika czynności na rzecz pracodawcy, nawet bez polecenia; 3) w czasie pozostawania pracownika w dyspozycji pracodawcy w drodze między siedzibą pracodawcy a miejscem wykonywania obowiązku wynikającego ze stosunku pracy.

Czy stres związany z doręczeniem zwolnienia może być uznany za przyczynę zewnętrzną wypadku przy pracy?

Wydawałoby się, że tak. Wszakże SN w uchwale składu siedmiu sędziów Sądu Najwyższego z dnia 11.02.1963 r., sygn. III PO 15/62  stwierdził, że przyczyną sprawczo-zewnętrzną zdarzenia może być każdy czynnik zewnętrzny (tzn. taki, który nie wynika z wewnętrznych właściwości człowieka) zdolny wywołać w istniejących warunkach szkodliwe skutki. W tym znaczeniu przyczyną zewnętrzną może być nie tylko narzędzie pracy, maszyna, siły przyrody, ale także praca i czynności samego poszkodowanego. Taką przyczyną dla człowieka dotkniętego schorzeniem samoistnym jest również nadmierny wysiłek fizyczny lub psychiczny towarzyszący wykonywaniu pracy.

Ale jednak nie… Otóż w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 4 marca 2010 r. sygn. I PK 186/09 Sąd Najwyższy stwierdził, że wręczenie pracownikowi pisemnego oświadczenia pracodawcy o rozwiązaniu umowy o pracę jest zwykłą czynnością w ramach stosunku zatrudnienia i nie jest okolicznością kwalifikowaną jako uzasadnione źródło szczególnego stresu, przekraczającego wytrzymałość ludzkiego organizmu, a przez to nie stanowi zewnętrznej przyczyny zdarzenia w rozumieniu ustawowej definicji tego pojęcia.

Czy Sąd Najwyższy miał rację?

Moim zdaniem nie. Z resztą, to rozstrzygnięcie budzi duże wątpliwości także w doktrynie prawa (zob. chociażby: Problemy z ustaleniem przyczyny zewnętrznej wypadku przy pracy, Ryszard Sadlik, MOPR 2017). Sam spotkałem się już nie raz z sytuacją gdy źle przeprowadzone zwolnienie wyzwoliło u pracownika niekontrolowany stres, napad paniki, problemy z oddychaniem lub podejrzenie zawału mięśnia sercowego.

Jeśli masz plan zwolnienia pracownika „z hukiem”, poprzez odczytanie mu treści dyscyplinarki przez prawnika, niemającego żadnego doświadczenia w prawie pracy, możesz na swoją organizację sprowadzić prawdziwy problem.

Pracownik ma prawo być traktowany z szacunkiem również przy zwolnieniu, nawet trudnym. Dobrze sprawdza się możliwość indywidualnego spotkania oraz możliwości zadania pytań przez pracownika. Bezwzględnie osoby wręczające w trakcie spotkania dokument powinny świetnie znać przyczyny i je rozumieć.

Każde zwolnienie, a zwłaszcza „dyscyplinarne” (art. 52 Kodeksu pracy), należy przeprowadzić z poszanowaniem godności pracownika. Nawet stres, który wywołał uraz podczas wręczania dyscyplinarnego zwolnienia (np. zawał), nie zostanie uznany za przyczynę wypadku przy pracy (chociaż uważam, że nie można tego wykluczyć), to nadal źle przeprowadzone spotkanie może zostać uznane za naruszenie godności pracowniczej. Tymczasem pracodawca jest obowiązany szanować godność i inne dobra osobiste pracownika (art.  11[1] Kodeksu pracy).

Naruszyć dobra osobiste w trakcie zwolnienia można zwłaszcza jeśli:

  1. zwolnienie jest dokonywane w sposób uwłaczający dla pracownika – np. poprzez jego „wyprowadzenie” z budynku, w pośpiechu, bez możliwości spakowania swoich rzeczy, krzycząc na niego i poganiając, grożąc wezwaniem Policji lub strasząc innymi sankcjami;
  2. oraz gdy zwolnienie jest oparte na pomówieniach, plotkach, niepopartych dowodami hipotezach, a zwłaszcza gdy godzą one w dobre imię (np. oparte na plotce pomówienie o stosowanie molestowania seksualnego).

Pamiętaj, że postawienie komuś zarzutów nieprawdziwych, naruszających jego dobre imię, jest zawsze działaniem bezprawnym (tak: wyrok Sądu Apelacyjnego w Szczecinie, z dnia 27 marca 2019 r. I ACa 526/18). Dobre imię, pozytywny wizerunek, własna godność – stanowią natomiast dobra osobiste.

Zgodnie z art. 448 Kodeksu cywilnego: w razie naruszenia dobra osobistego sąd może przyznać temu, czyje dobro osobiste zostało naruszone, odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę lub na jego żądanie zasądzić odpowiednią sumę pieniężną na wskazany przez niego cel społeczny, niezależnie od innych środków potrzebnych do usunięcia skutków naruszenia.

***

Pomagam pracodawcom i pracownikom od wielu lat. Szkolę i reprezentuję w sporach. Wiem, że każda sprawa wymaga indywidualnego podejścia. Chcesz zasięgnąć mojej porady? Zachęcam do kontaktu ze mnąW tym celu kliknij >>> tutaj. 

Co o tym myślisz? dodaj swój komentarz!